23 grudnia 2015

One Direction

Rozdział VI
- Co ci się śniło? - zapytał prosto z mostu. 
- Nic takiego. Nie ważnie. Idziemy ? - spróbowałam zmienić temat. Chyba nie mogłam wymyślić gorszego sposobu. Na pewno się domyślił.
- Tak - powiedział i wyszedł z samochodu. Szliśmy w milczeniu. Przed małym domkiem siedziała na schodach Nina. Tuż obok niej Harry. 
- Co tak długo ? - spytała. - Jak chcecie to kuchni są naleśniki dla was. 
Za nim skończyła to mówić Niall już wbiegł do domu.
- Radze się pośpieszyć - powiedział Harry. - On może wszystko zjeść. 
Powoli weszłam po schodach. Jakoś nie byłam zbyt głodna. Uśmiechnęłam się przyjaźnie i zostawiłam ich samych. Nie chciałem im przeszkadzać. Poszłam do kuchni. Niall zjadł prawie wszystkie naleśniki. Chciał mnie poczęstować lecz odmówiłam. Nie miałam ochoty nic jeść. 

Był słodki, ale nie mogę się zakochać. W przeszłości moja ,,miłość" nie skończyła się zbyt dobrze. Nie chce znów przeżyć zawodu miłosnego. 
- Dlaczego jesteś smutna ? - zapytał, gdy skończył jeść. 
- Po prostu się zamyśliłam - odpowiedziałam. 
- Dzisiaj twoje urodziny ? - zapytał uśmiechając się łobuzersko. Zaczęłam coś podejrzewać. 
- Tak ... a co ? - spojrzałam na niego on powoli podszedł.
- Tak pytam - nagle podniósł mnie na tak zwaną ,,pannę młodą" - Masz przy sobie telefon ? - spytał, a ja nadal w szoku pokręciłam głową. Znów się uśmiechnął po czym wyszedł z domu. Harry i Nina tylko zdziwieni przyglądali się jak chce się wyrwać. Później 
po prostu wszedł na mostek. 
- Boisz się ? - spytał patrząc mi w oczy. Nic nie odpowiedziałam nie wiedziałam co. - Wszystkiego najlepszego - wykrzyczał i po prostu skoczył. Złapałam głęboki oddech w ostatnim momencie i poczułam jak wpadamy do wody. Trzymałam go najmocniej jak tylko potrafiłam. W wodzie zauważyłam jak blisko mnie się znajdował. Jednak po chwili się wynurzyliśmy. Nadal mnie trzymał. Harry i Nina wskoczyli tuż koło nas trzymając się za ręce. 
- I jak ci się podoba prezent urodzinowy ? - zapytał Niall śmiejąc się po czym postawił mnie w wodzie.
- Jesteś najbardziej dziecinnym chłopakiem jakiego znam - odpowiedziałam również się śmiejąc. 
 -Co ty powiedziałaś ? - spytał z udawaną obrazą w głosie przy czym ochlapał mnie wodą. Oddałam mu. Zaczęła się bitwa na wodę. Później trochę popływaliśmy nadal się wygłupiając. Tak minęło nam całe popołudnie. 
- Stop zabawy! - przerwał nagle Niall, gdy znów się chlapaliśmy wodą. Spojrzeliśmy na niego dziwnie, a on po chwili dodał - Zgłodniałem! 
- Właśnie się zastanawiałem kiedy to powiedz - stwierdził Harry uśmiechając się. 
- Chodźcie zrobimy coś do jedzenia - powiedziała Nina. O wszystko zawsze się troszczyła. Jakoś nie bardzo wychodziło nam robienie obiadu. Cała kuchnia była porozwalana. Udało nam się nawet potłuc talerz. Dokładniej to nie nam, tylko Niallowi. Po obiedzie znów poszliśmy nad jezioro. Siedliśmy na mostku i rozmawialiśmy. 
- Powiedziałaś że napisałaś listę 100 rzeczy do zrobienia przed śmiercią - powiedział powoli Harry na co pokiwałam głową. - Jedno znamy... Więc jakie są pozostałe ? 
- Dużo by wymieniać - odpowiedziała. - Następne pytanie.
- No to: dlaczego wyjechałaś z Polski ? - kontynuował. Nastała chwila milczenia. 
- Pewnie odpowie wam, gdy wam bardziej zaufa - powiedziała w końcu Nina z troską na mnie spoglądając.  
- Chciałam spełnić swoje marzenia - powiedziałam część prawdy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz